Przy ul. Pięknej 3A w Warszawie można natrafić na jeden z bardziej nietypowych murali. Bohaterem malowidła jest Franciszek Pieczka - aktor, którego twarz przez dziesięciolecia była obecna zarówno w kinie, jak i telewizji. Dzieło nie jest jednak zwykłym portretem. Powstało jako część społecznego projektu poświęconego starości i przemijaniu , dlatego oprócz legendarnego aktora przedstawia również innych seniorów, skłaniając do refleksji nad miejscem osób starszych we współczesnym świecie. Mural znajduje się w ścisłym centrum Warszawy, w sąsiedztwie ambasad i reprezentacyjnych zakątkó Śródmieścia. Choć od jego powstania minęło trochę lat, charakterystyczne zacieki i ślady widoczne na obrazie nie są efektem upływu czasu , lecz świadomym zabiegiem artystycznym zastosowanym przez autora, Dariusza Paczkowskiego . Dzięki temu praca zyskała dodatkowy wymiar i metaforyczne przesłanie .
Choć " chmury wiszą nad miastem i wstać nie mogę ". Nie " czekam na wiatr, co rozgoni ciemne, skłębione zasłony "... " Ściemnia się, głodne źrenice skradają resztki światła "... lecz "stanę wtedy na raz'" z muralem Kory Jackowskiej na warszawskich Bielanach twarzą w twarz. Obraz ten pojawił się 8 czerwca 2021 roku. Podobiznę Olgi Jackowskiej odsłoniętą w dzień urodzin wokalistki "Maanamu" zaprojektował Tomasz Majewski, a mural "Kora" namalowało Good Looking Studio . Ściana przy ul. Żeromskiego 44/50 - kiedyś pusta. Dziś biel, czerń, szarość i czerwień kwiatów róż, z którymi współgrać mają latem prawdziwe rośliny , zasadzone na skwerze obok bloku. Serce rośnie na ten widok.
Na warszawskich Bielanach są miejsca, które nie potrzebują tablic ani wielkich pomników . Czasem wystarczy zwykły blok i ściana pokryta różami . Spośród nich z uśmiechem spogląda Krystyna Sienkiewicz - aktorka teatralna i filmowa , która przez lata współtworzyła atmosferę tej części Warszawy i właśnie tutaj znalazła swój dom . Mural przy ulicy Żeromskiego nie jest przypadkową ozdobą. Pięknie opowiada historię dwóch słynnych sąsiadek , znanych w całej Polsce artystek, które łączy motyw róży "Matador" .
Na ruchliwym i gwarnym Nowym Świecie w Warszawie łatwo przeoczyć miejsce, które nie krzyczy kolorami ani wielkimi napisami. Wystarczy jednak zrobić kilka kroków poza główny trakt , zajrzeć na niewielkie podwórko i nagle wśród ścian kamienic pojawia się ona. Kora Jackowska . Nie jako pomnik z brązu, lecz obraz, który zmienia się razem z porami roku . To jeden z tych warszawskich zakątków, które za każdym razem wyglądają trochę inaczej. Wiosną toną w zieleni, jesienią nabierają więcej melancholii , zaś zimą oczom ukazują się ich surowsze kontury . Mural przy Nowym Świecie 18/20 nie jest zwykłym portretem. Żyje własnym rytmem , a jego współtwórcą pozostaje stojący przed ścianą kasztanowiec.
Dworek Chełmońskiego w Adamowiźnie niedaleko Warszawy, to niezwykłe miejsce, oaza kultury i sztuki . Około 1899 roku malarz Adam Chełmoński szukał siedziby, którą znalazł w tej urokliwej okolicy w pobliżu malowniczego stawu i istniejącego wtedy młyna wodnego . Z pomocą brata na niewielkim pagórku opodal postawił drewniany dwór , w którym od tej pory toczyło się życie rodziny Chełmońskich. W 2006 roku budynek odkupiła gmina Grodzisk Mazowiecki , która w 2020 roku oddała to miejsce do użytku jako ośrodek kultury .
Nad brzegiem jeziora Rokola , wśród bujnej zieleni, wznosi się barokowy pałac w Otwocku Wielkim . To typowa letnia rezydencja magnacka , która miała zapewniać właścicielom odpowiedni komfort podczas spędzanych tutaj ciepłych miesięcy. Zbudowany niedaleko Warszawy w XVII wieku, dziś zachwyca spokojem, symetrią i detalami architektonicznymi, które przenoszą w czasy szlacheckiej świetności . Najpierw zwiedzamy muzeum designu , mieszczące się w pałacu, potem zaś udajemy się na urokliwy spacer wiodący alejkami nad skrzącą się w promieniach słońca wodą.









